Postapokalipsa w grach
Wszystko zaczęło się od Wastelandu…
Wykorzystywanie motywów postapokaliptycznych w książkach i filmach (szczególnie wcześnie ta tematyka została poruszona w literaturze – już w Wojnie Światów Wellsa z 1898 roku, a więc XIX wieku, występują elementy postapokaliptyczne) poskutkowało tym, że w kierunku tej konwencji zaczęły zwracać się oczy producentów gier. Pierwsza gra w uniwersum zniszczonego świata powstała w roku 1987 (na platrofmę Apple II), a rok później trafiła również na Commodore 64 oraz DOS. Twórcami Wastelandu, bo tak właśnie nazwano produkcję, byli Alan Pavlish, Brian Fargo, Michael A. Stackpole i Ken St. Andre. Grę wyprodukowaną przez studio Interplay – firmę, która na ponad dekadę zdominowała rynek gier osadzonych w realiach postapokalipsy, wydało Electronics Arts.
W grze dowodzimy grupą Strażników Pustyni, niedobitkami po armii Stanów Zjednoczonych. Zadaniem gracza jest utrzymywanie porządku w zniszczonym świecie – Wastelandzie. Początkowo czteroosobowa drużyna może rozszerzyć swój skład wraz z upływem czasu aż do siedmiu bohaterów.
Akcja rozpoczyna się w 2087 roku, po nuklearnej wojnie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a blokiem Radzieckim (przypomnijmy, że w roku 1987, kiedy wydawano grę, istniał jeszcze Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich). System rozwoju postaci bazował na statystykach, takich jak np. siła, inteligencja, szczęście, które umożliwiały rozwój odpowiednich umiejętności oraz używanie określonych typów broni. Doświadczenie w Wasteland zdobywa się poprzez uczestnictwo w bitwach oraz wykorzystywanie umiejętności danej postaci.
Na czym polegał fenomen pierwszej gry w realiach postapokaliptycznych? W odróżnieniu od innych produkcji z tamtego okresu, Wasteland charakteryzował się tym, że w drużynie sterowanej przez gracza znajdowały się postaci określane mianem NPC, czyli takie, nad którymi gracz nie ma pełnej kontroli, a które zachowują się swobodnie, w granicach zaprojektowanych przez twórców gry. Również i wpływ działań gracza na otoczenie nie pozostawał bez znaczenia. Dzisiaj standardem w każdej grze typu RPG jest to, że świat przedstawiony reaguje na zachowania gracza i jego drużyny i w zależności od wynikających z tego tytułu konsekwencji zmienia się: czasem nieznacznie, a czasem niebagatelnie. W czasach wydawania Wastelandu było to jednak rzadkością.
Kontynuatorem Wastelandu była gra Fountain of Dreams, której akcja toczyła się na zniszczonej wojną Florydzie. Fontanna snów nie odniosła jednak takiego sukcesu jak jej poprzednik.
I wtedy powstał Fallout…
“A Post nuclear role playing game” głosiło hasło pod tytułem gry. Wydana w 1997 roku pierwsza gra z legendarnej serii Fallout umiejscowiona była w zniszczonych Stanach Zjednoczonych Ameryki, na zachodnim wybrzeżu, mniej więcej tam, gdzie Wasteland i zapoczątkowała tzw. Uniwersum Fallouta, czyli wizję alternatywnej historii świata, która zbacza z torów około 1945 roku. W tym świecie nigdy nie wynaleziono tranzystorów, technologia opiera się na lampach elektronowych, gra stylizowana jest na lata 40 i 50 dwudziestego wieku. W przypadku Falloutów mówi się o zupełnie nowym stylu, będącym wyolbrzymieniem Ameryki z połowy wieku – neoretro (postretro). Oprócz kultury tamtych czasów, do gry przeniesiono też paniczny strach przed wybuchem bomby atomowej. W drugiej części klimat serii został uzupełniony o częste nawiązania i aluzje do skeczów Monty Pythona, wydarzeń końca lat dziewięćdziesiątych, specyficzny humor i autodystans producentów do ich tworu. Później przyszła kolej na Fallout: Tactics oraz Fallout 3. Gdzieś po drodze legł w gruzach projekt Van Buren, a obecnie oczekiwaną produkcją z serii jest Fallout: New Vegas. Fallouty mają się więc stosunkowo dobrze.
A czym właściwie zajmujemy się w Falloutach? Ratujemy świat… po końcu świata. W zniszczonych Stanach Zjednoczonych nie istnieje coś takiego jak zwierzchnia władza jednego rządu nad całym krajem. Co więcej, ludzie żyjący na zachodnim wybrzeżu nie mają pojęcia co stało się z krainą wielkich jezior, Teksasem, stolicą i ich rodakami żyjącymi nad Atlantykiem. Świat jest zbiorem mniejszych lub większych miast, zależnych od siebie gospodarczo, handlowo lub politycznie, a niekiedy prowadzących ze sobą niemal wojny (czy nie przypomina to trochę starożytnej Grecji – być może po nuklearnej zagładzie ocalałej ludności przyjdzie powtarzać historię, która w końcu lubi się powtarzać). Naszym zadaniem jest wybranie swojej ścieżki w postapokaliptycznym świecie. To jak będzie wyglądała odradzająca się po wojnie cywilizacja zależy w dużym stopniu od naszych działań.
Na okładce Fallouta 2 napisano “kontynuacja świetnej gry, dzięki której akcja RPG-ów przeniosła się z mroków średniowiecza do postapokaliptycznej przyszłości”. Nie sposób się z tym nie zgodzić. To właśnie seria Fallout utrwaliła fakt istnienia gier RPG w świecie istniejącym po zagładzie i dzięki jej powodzeniu inne studia developerskie zdecydowały się na wypełnianie postapokaliptycznej niszy. Produkcje takie jak Left 4 Dead, S.T.A.L.K.E.R., Borderlands i Zombie Driver zaistniały dzięki sukcesowi Falloutów. Można powiedzieć, że produkcja studia Interplay otworzyła drogę do nowego umiejscawiania komputerowych gier fabularnych.
Więcej informacji o grach komputerowych w realiach postapokaliptycznych znajdziecie na Trzynastym Schronie. Informacje o serii gier Fallout można uzyskać, korzystając z przełącznika na dole schronowego “telewizorka”.


